Retinol, kwasy i witamina C są bardzo popularne, bo odpowiadają na realne potrzeby: teksturę skóry, przebarwienia, trądzik, blask i pierwsze oznaki starzenia. Problem zaczyna się wtedy, gdy wszystkie trafiają do rutyny naraz.

Skóra nie liczy liczby modnych składników. Liczy częstotliwość, tolerancję i to, czy bariera nadąża z regeneracją.

Jedna zmiana naraz

Najbezpieczniej wprowadzać jeden składnik aktywny i obserwować skórę przez kilka tygodni. Jeśli jednocześnie dołożysz retinol, kwas i mocną witaminę C, trudno ustalić, co działa, a co podrażnia.

Przy skórze wrażliwej lub po zabiegach aktywnych lepiej zacząć od niższej częstotliwości niż od codziennego stosowania.

Jak układać rutynę?

Kiedy zrobić przerwę?

Silne pieczenie, łuszczenie, zaczerwienienie, uczucie gorąca albo „papierowa” skóra są sygnałem, że rutyna jest zbyt intensywna. Wtedy najlepiej odstawić aktywne składniki, wrócić do regeneracji i dopiero po wyciszeniu wprowadzać je ponownie.

Jeśli planujesz peeling medyczny PRX-T33 lub kwasy gabinetowe, pielęgnację domową warto omówić wcześniej, żeby nie przyjść na zabieg z podrażnioną skórą.

Kiedy skonsultować pielęgnację?

Przy ciąży, karmieniu, terapii dermatologicznej, lekach fotouczulających, aktywnym trądziku zapalnym, przebarwieniach lub skórze naczyniowej plan aktywnych składników powinien być ostrożniejszy. Konsultacja kosmetologiczna pomaga ograniczyć przypadkowe łączenie produktów.

Aktywna pielęgnacja jest jak dobry plan treningowy: bodziec ma sens tylko wtedy, gdy jest czas na regenerację.