Kwasy są jednym z najpopularniejszych narzędzi w pielęgnacji skóry, ale działają najlepiej wtedy, gdy są dobrane do problemu i wprowadzane stopniowo. Zbyt częste złuszczanie może osłabić barierę skóry, nasilić pieczenie i zwiększyć wrażliwość na słońce.

AHA, BHA i PHA: krótki słownik

Jak zacząć bez przeciążenia skóry

Na start wybierz jeden produkt i używaj go wieczorem 1-2 razy w tygodniu. Nie dokładaj w tym samym czasie retinolu, mocnej witaminy C ani innego peelingu. Jeżeli pojawia się silne pieczenie, rumień, łuszczenie lub uczucie „papierowej” skóry, zrób przerwę i wróć do regeneracji bariery.

SPF jest obowiązkowy

Przy kwasach ochrona przeciwsłoneczna nie jest dodatkiem. Skóra po złuszczaniu może być bardziej wrażliwa na promieniowanie UV, dlatego codzienny SPF 30 lub wyższy to minimum, zwłaszcza przy pielęgnacji przebarwień.

Kiedy lepiej wybrać gabinet

Jeśli zależy Ci na pracy z przebarwieniami, nierówną teksturą, trądzikiem lub utratą blasku, bezpieczniejszy może być plan gabinetowy zamiast testowania mocnych produktów w domu. W Studio AP dobieramy między innymi peeling medyczny PRX-T33 i inne procedury po ocenie skóry oraz przeciwwskazań.

Kiedy nie eksperymentować

Przy aktywnym stanie zapalnym, świeżych zabiegach, terapii dermatologicznej, ciąży, karmieniu, silnej nadwrażliwości lub lekach zwiększających reaktywność skóry skonsultuj pielęgnację przed wprowadzeniem kwasów.

Objawy, że kwasy są używane za często

Jeśli skóra zaczyna reagować pieczeniem, nadmiernym łuszczeniem, szczypaniem po kremie lub większą podatnością na rumień, częstotliwość złuszczania prawdopodobnie jest za wysoka. W takiej sytuacji nie zwiększamy stężenia, tylko robimy przerwę i odbudowujemy barierę.

Dobrze dobrane kwasy mogą pięknie odświeżyć cerę. Źle dobrane potrafią wywołać miesiące odbudowy bariery. Warto zacząć ostrożnie.