Słońce i zabiegi aktywne to połączenie, które wymaga planu. Po peelingach, mikronakłuwaniu, mezoterapii i pracy z przebarwieniami skóra może być bardziej reaktywna, a ekspozycja UV zwiększa ryzyko rumienia, podrażnień i nowych plam.

Dlatego przed urlopem nie wybieramy najmocniejszej procedury na ostatnią chwilę. Wybieramy taką, którą skóra zdąży spokojnie zregenerować.

Solarium nie jest bezpieczną alternatywą

Promieniowanie UV z solarium również uszkadza skórę i przyspiesza fotostarzenie. Po zabiegach złuszczających lub stymulujących dodatkowo zwiększa ryzyko przebarwień i podrażnień. Jeśli planujesz serię na przebarwienia, solarium jest szczególnie złym pomysłem.

Kiedy odłożyć zabieg?

SPF po zabiegu to minimum

Filtr z szerokim spektrum ochrony i SPF 30 lub wyższym powinien być stosowany codziennie, a przy przebywaniu na zewnątrz reaplikowany. Po zabiegach ważne są też kapelusz, okulary, cień i unikanie godzin największego nasłonecznienia.

Przy zabiegach takich jak ME Line, PRX-T33 lub Dermapen zalecenia pozabiegowe są częścią bezpieczeństwa, nie dodatkiem.

Co wybrać blisko wakacji?

Jeśli do wyjazdu zostało mało czasu, często bezpieczniejszy będzie zabieg nawilżający, łagodne oczyszczanie albo masaż twarzy niż mocne złuszczanie. Skóra przed słońcem powinna być spokojna, nie podrażniona.

Najlepszy efekt zabiegowy można łatwo zepsuć słońcem. Planowanie terminów jest tu tak samo ważne jak sam zabieg.

Najczęstsze pytania

Jak długo po zabiegu unikać słońca?

Zależnie od procedury, zwykle od kilku dni do kilku tygodni przy mocniejszych zabiegach. Dokładny czas przekazuje kosmetolog w zaleceniach pozabiegowych.

Czy solarium jest bezpieczniejsze niż słońce?

Nie. Solarium również emituje promieniowanie UV, uszkadza skórę i nasila ryzyko przebarwień, zwłaszcza po zabiegach.

Czy sam SPF wystarczy po zabiegu?

SPF to podstawa, ale warto dodać kapelusz, okulary, cień i unikanie godzin największego nasłonecznienia. Filtr trzeba też reaplikować.